Niewidzialni rodzice...
Padło hasło wyjdźcie z
ławek, dzieci klękają przed rodzicami.
A ja zaczynam myśleć o matce Marii, i
Ojcu duchowym, modlę się za nich.
A także za ciocię i wujka, chociaż
wiem że nie jestem szczytem ich marzeń
przepraszam.
Padło hasło wyjdźcie z
ławek, dzieci klękają przed rodzicami.
A ja zaczynam myśleć o matce Marii, i
Ojcu duchowym, modlę się za nich.
A także za ciocię i wujka, chociaż
wiem że nie jestem szczytem ich marzeń
przepraszam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz