Pewien człowiek miał dość przed snem płakał wreszcie przeszedł sen. Obudził się na łące w kwiatach, doszedł do niego człowiek piękny i młody. Wyciągną ręki e szepnął choć wstał uw człowiek poszedł z nim, na górę pełno krzyży i powiedział do niego wybieraj. Człowiek uw wybierał ale nie podobał mu się żaden nie spodobał wybrał końcu jeden mały skromny nie zbyt ładny i rzek ten mi się podoba o powiedział pan to twój jest krzyż . Człowiek obudził się na łóżku, głos mu szepnął daje tyle ile możesz udźwignąć.
piątek, 24 czerwca 2016
Pewien człowiek miał dość przed snem płakał wreszcie przeszedł sen. Obudził się na łące w kwiatach, doszedł do niego człowiek piękny i młody. Wyciągną ręki e szepnął choć wstał uw człowiek poszedł z nim, na górę pełno krzyży i powiedział do niego wybieraj. Człowiek uw wybierał ale nie podobał mu się żaden nie spodobał wybrał końcu jeden mały skromny nie zbyt ładny i rzek ten mi się podoba o powiedział pan to twój jest krzyż . Człowiek obudził się na łóżku, głos mu szepnął daje tyle ile możesz udźwignąć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz