piątek, 24 czerwca 2016

                                                    Krzyże.
Pewien człowiek miał dość przed snem  płakał wreszcie przeszedł sen. Obudził się na łące w kwiatach, doszedł do niego człowiek piękny i  młody. Wyciągną ręki e szepnął choć wstał uw człowiek poszedł z nim, na górę pełno krzyży i powiedział do niego wybieraj. Człowiek uw wybierał ale nie podobał mu się żaden nie spodobał wybrał końcu jeden mały skromny nie zbyt ładny i rzek ten mi się podoba o powiedział pan to twój jest krzyż . Człowiek obudził się na łóżku, głos mu szepnął daje tyle ile możesz udźwignąć.        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz