wtorek, 16 sierpnia 2016

                           Szymku ...

Idę w świat z nadzieją z nutką ufność którą we mnie wlałeś. Mijam ludzi ufających Bogu, jak i strachliwych o każdy dzień. I ci wdawać by się mogło wątpią szukając nadal swego szczęścia na ziemi. Jak by Boga nie było i to mnie martwi, zapominając o tym że to on kieruje naszym  życiem.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz