poniedziałek, 2 stycznia 2017

                                                     JEDNA Z WIELU...
Szymku stoję na krawędzi losu na zakręcie i nie wiem gdzie dalej iść, Ojcze mój ktoś ze mnie zadrwił wyłachał zostawił. Pozwolił się pokochać i rzucił jak lalkę szmaciankę.Okazało się że nie jestem sama było nas więcej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz