sobota, 25 lutego 2017

                    Nie Szkoła nasza lecz dusza...

Szymonie 

Pewien człowiek miał wszystko, dom pieniądze zdrowie i urodę. Ale zapomniał o miłość, kiedy umarł i stanął przed Panem ten go zapytał co uczyniłeś dla człowieka. Odpowiedź  brzmiała dość niegrzecznie, to ludzie powinni mnie szanować. Spytał Pan za co mają cię szanować, 
jatko za co mam wykształcenie znaczyłem bardzo wiele. A ile zapytał Pan uw człowiek zamyślił się
bowiem nie wiedział co powiedzieć, a Pan mówił dalej udzielałem ci łask w nadziej że będziesz się tymi łaskami dzielił z ludzimy. Czekałem aż mnie usłyszysz, miałem nadzieje że ty mnie usłyszysz. Ale ty nie wadziłeś mnie a gdzie byłeś Panie, byłem w tych ludziach o których ty myślałeś jak najgorzej, ty mnie nie widziałeś nie padła odpowiedź widzisz ja jestem we wszystkim co cię otacza.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz