Po 8 rano obudziłam się, zaczęłam mówić pacierz by powitać Pana. Potem wstałam dziwny ból mnie dopadł, w barku poczułam coś na wzór ciężaru, Minęło to ale wiem jak Pan musi się czuci przytłoczony nasz my grzechami. Boże mój pomyślałam o swoich grzechach,Panie mój tyle upłynęło od czasu golgoty a ty nadal dźwigasz grzechy tego świata.
piątek, 4 grudnia 2015
4 grudzień
Opiekunie Widzę jak on płacze, już mam go spytać czemu cierpi nagle widzę ludzi jak idą a każdy z nich ma głaz. Jeden lżejszy drugi cieszy, kamień przybywa a Pan je dźwiga. Pytam go czemu lecz Pan milczy, rany jego są większe cierpi.
Ojcze mój 4 grudnia Wiesz trochę się boje że zawiodę Pana, jeżeli mam być szczera boję się że inni nie zrozumieją. Zaczną mnie postrzegać mnie jako psychiczną, nie uwierzą dziewczynie chorej. Panie mój taka jest prawda, jesteś moim życiem ale dla innych to nie ma znaczenia
czwartek, 3 grudnia 2015
Przyjacielu ,,, 3 grudnia
Czy on wie o co mnie proś,a kim ja jestem ? Pan chce abym mówiła ludziom o jego miłość, Pan chce aby jego miłość była wśród ludzi. Mówi dalej Pan o cieniu zazdrość i o tym że szatan, miesza w życiu ludzkim. Jezus chce aby świat jeszcze bardziej mu zaufał o Jezu mój jak mam to uczynić. Ja ?
środa, 2 grudnia 2015
Spokój 2 grudnia. Dziwne światło jest we mnie światło pokoju, radość, Boże dzisiejszy świat cię potrzebuję. Mówię to ze spokojem ale i z niepokojem, bo coraz więcej nas wypacza wiarę w ciebie. Jezu mój duszę ludzkie pragną ciebie,
Pod prąd 2 Grudzień Miłości kolejny raz idę, kolejny raz zaczynam dzień. Niepewność targa mną ale idę, choć czasem mam ochotę zawrócić to jednak idę. Kiedy koniec, i czy dobrze idę?