Serce za serce sercu oddane
róże bez kolców tobie składane
bukiety życzeń Tobie składamy
żyj nam 100 lat Ojcze ukochany
sobota, 19 października 2013
czuję twoją miłość choć cię tu nie ma
niedziela, 23 czerwca 2013
100 LAT ŻYCIA WIELKIEJ ŁASKI TOBIE ŻYCZĄ WSZYSCY WRAZ, A JA ŻYCZĘ DUŻO ŁASKI NA TEN TRUDNY ŻYCIA CZAS.
NIECH CI JEZUS BŁOGOSŁAWI NIECH RADOŚNIE PŁYNIE CZAS OJCZE ŻYJ MI JAK NAJDŁUŻEJ Z TOBĄ WESEL KAŻDY Z NAS.
piątek, 14 czerwca 2013
Witaj Ojcze
Nie wiem od czego zacząć przede wszystkim chcę tobie
podziękować za obecność w moim sercu i modlitwę którą czuję,
tu wszystko tak szybko leci czas jak woda tylko czasem ma się
wrażenie jakby ktoś pisał o nas ksiąskie czasem to bym chciała choć
na chwilkę zatrzymać czas i w magiczny sposób znaleźć
się przy tobie
nikt
Dziękuje że jesteś Ojcze
Dziwne spotkanie z Jezusem
Mam na imnie
Monika Cicholska mam 34 lata w 1999 roku pierwszy raz pojechałam na wczas
rekolekcję. Które prowadzi Ksiądz Janusz Zdunkiewicz to było nie zwykłe
spotkanie, gdy pierwszy raz go zobaczyłam ujęła mnie jego zwykłość mówię o
księdzu Januszu. On jest ciepłym serdecznym człowiekiem w sposób niezwykły
potrafi gromadzić ludzi, ten ciepły człowiek potrafiw zwykły sposób mówić o Jezusie nie słowami
lecz czynami. Ojciec bo tak go nazywam jest człowiekiem bardzo spokojnym ma
łagodne spojrzenie i z wielkim spokojem podchodzi do ludzi. Ja byłam przerażona
pierwszy razpo za domem wśród obcych
ale on sprawił że czułam się jak w domu to było dziwne tak dawno się tak nie
czułam , jak bym była dzieckiem i to uczucie że jestem kochana. To było w dwa
lata po śmierć mamy ja czułam się bardzo samotna i przerażona ogarnęła mnie
panika gdy pierwszy raz jego zobaczyłam – nie wiem z kąt wyrwało się słowo
ojcze ale czułam to ktoś niezwykły. Wiele razy zadawała sobie pytanie jak tak
prosty człowiek jak ja może odczuwać działanie Boga na co dzień , gdy poznałam
ks. Janusza
On mnie tego
nauczył pokazał że Jezus mieszka w nas w codzienność i w ludziach z którymi nas
styka na co dzień. Jego skromność sprawiły że zobaczyłam Jezusa w innym
świetle, gdy jest się obok niegoto ma
się uczcie dziecka. Niepełnosprawni widzą inaczej – toprawda czasami mam wrażenie że nadajemy na
innych falach. Te dwa światyróżnią się i
to bardzo nie wiem czym ale wdaje mi się żejest sporo rzeczy które nas dzielą .
On w
tajemniczy sposóbłączy te dwa światy –
czym na takich turnusachsą ludzie
niepełnosprawni ale też zdrowi młodzi ludzie, na co dzień wyluzowana młodzież
pokazuję nam swoją lepszą stronę że potrafi dać serce że gdy trzeba potrafią pomóc.
Nasza młodzież nie jest taka zła , ksiądz Janusz mówi że słowa nie są ważne ale
liczą się czyny . Idąc w tym kierunku człowiek winien wiedzieć że to czym się
dzieli do niego wraca, Obserwując jego posługę można śmiało powiedzieć że dla
niego liczy się człowiek, to przez niego Bóg mówi nam że to kim jesteśmy i co
posiadamy nie ma dla niego znaczenia. Wielu z nas zbyt często wywyższa się
patrzy na drugiego z góry , co za tym idzie ten drugi czuję się gorszy izbyteczny. Ojciec Janusz sam jest pokorny i
zarazem uczy pokory, czym- organizując rekolekcję zapraszając ludzi młodych i ludzi chorych łączy te dwa światy ze sobą.Jakby chciał powiedzieć że ludziepotrzebująsiebie nawzajem, Bóg chce być pośród nas nie tylko od święta ale i na co
dzień .Patrząc na dzisiejszy świat mogę
śmiało powiedzieć że człowiek i jego potrzeby stoją na drugim miejscu, to kim
jesteśmy sprawiaże patrzymy na innych z
góryCzy tak powinno być? Jezus wychodzi do ludzi wyznaczając im cel
wędrówki, on idzie z nami jest obok nas i nam pomaga.Ten człowiek jest pełen pokory - co więcej ta
pokora płynie prosto z serca, tą postawą próbuję nas nauczyć że Bóg nade
wszystko chce od człowieka tylko jego serca dla drugiego człowieka. Człowiek
powinien być sobą a co za tym idzie umieć słuchać drugiego człowieka, świat się
zmienia ale czy my też musimy się zmieniać ? W egoistów i snobów coraz częściej spotkam się
z taką postawo,