Szymku;
Niedzielna wprawa do babci, przypomniała mi o strachu w dzieciństwie. A musisz wiedzieć że tam gdzie jest alkohol to dziecko czuję się najbardziej winne, czemu a no temu że nie spełnia oczekiwani rodzica. Traf chciał że ja byłam niepełnosprawna, wdawało mi się wtedy że to że mój Tato pił było moją wino. Ironia dziś tak prze zemnie kochany Bóg, kiedyś winiłam go za moje kalectwo wydawało mi się że gdyby nie moje kalectwo tata by nie pił a mama by nie miała ciągle łez w oczach. Dopiero ty zmieniłeś moje podejście do samej siebie, i do Pana Dziękuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz